Argentyna lub Anglia – jeden z tych zespołów będzie rywalem Hiszpanów w wielkim finale mistrzostw świata. We wtorek oglądaliśmy genialny występ drużyny Luisa de la Fuente, w środę okaże się, czy geniusz Lionela Messiego zaprowadzi obrońców tytułu do kolejnego finału. – Będzie to mecz przełomowych momentach, może decydować dyspozycja dnia. Cały czas mówimy o indywidualnościach, Hiszpanie jednak wygrali zespołowością. Anglikom ostatnio wychodził pressing, dziś też mogą się na to zdecydować – mówił ekspert TVP Sport, Kazimierz Węgrzyn.